Fort od miesięcy trwa na granicy dziczy, odpierając ataki mutantów, zwierzoludzi i wszelkiego plugastwa, które pełznie z północy. Ostatnia armia Chaosu rozbiła się o niego dzięki bohaterskiej obronie i heroicznym czynom zwykłych ludzi.
A potem pojawiły się oskarżenia.
Plotki o paktach z Chaosem. O dziwnych rytuałach odprawianych w podziemiach. O zaginionych więźniach i znakach malowanych krwią na murach. Wystarczyło kilku paranoicznych inkwizytorów, kilka słów rywala, a może nawet podszepty sług Mąciciela, by fort uznano za skażony.
Wyrok zapadł błyskawicznie. Miasto i pobliskie garnizony odcięły twierdzę od świata. Rozpoczęło się oblężenie, które oficjalnie nazwano "świętym oczyszczeniem”
Gdy mury padną, wszyscy w środku zostaną spaleni, a prawda zostanie pogrzebana pod popiołem.
Oskarżenia są jednak fałszywe. A lada dzień w pobliże fortu ma przybyć sam Wielki Teogonista, którego obecność mogłaby zakończyć oblężenie jednym rozkazem. Nawet najbardziej gorliwi łowcy czarownic nie odważyliby się podważyć jego osądu. Jeśli dostrzeże brak spaczenia, cały spisek runie.
Dlatego architekt intrygi wpływowy rywal ukryty pośród dowódców i możnych rzucił do oblężenia ogromne środki. Najemnicy, fanatycy i inżynierowie napływają do obozu każdego dnia. W cieniu wzgórz budowana jest broń, która ma zmieść mury fortu, zanim Teogonista zdąży postawić stopę w tych stronach.
I właśnie dlatego wysyłają was.
Jesteście ludźmi od zadań specjalnych o których nie mówi się głośno. Macie przedrzeć się przez oblężenie i opóźnić nadchodzący szturm za wszelką cenę.
Każdy dzień, który uda się wygrać, przybliża fort do ocalenia.
W Starym Świecie nazbyt często prawdę trzeba wykupić krwią.